wiersze, poezja, wiersz

Narzeczona

wszedł na fale tucznik jutrzni pię¶ć wparł w gł±b
¶ciakal długo zlot± strug± migotał w łuskach
w ciemnym złocie li¶ćmi ociekł jak strug± d±b
w ciemnym ¶wicie wichru wyoie i pustka

a cóże¶cie to tak wodę zm±cili
czemu kuĽnia pod dębami nie dzwoni
noc zesuwa się niebieska jak kilim
w czarnym krzyku gniazd wronich

wychodziły białe chaty na ług
jeszcze stoi wielka rosa na ziołach
wyjdĽże młoda przest±p próg
spojrzyj w ranek malowany
spojrzyj bystro dokoła

ukochany
nie wołaj
mam na oczach marę senn± piękniejsz±

a cóże¶cie to tak dymy rozwiedli
że w ainosd tej nie widać wsii cdiej
¶witam rankiem słońce sunie spod jedlin
jak twarz moja zuchwałe

ustawiały się rzędem ploty
chochołami róż kołysał zły wiatr
wyjdĽże młoda na jehianne zaloty
spojrzyj chłopak u ¶ciany
ozarnooki czeka swat

ukochany
me zaloty
sen tęskliwy mara której nie znasz

Józef Czechowicz

Komentarze: 0 Drukuj utwór

Copyright by Jarosław Ziółkowski © ręczniki - sklep internetowy